Matka też człowiek

Każdy człowiek, kobieta, matka powinna czasem mieć czas dla siebie, oderwać od rzeczywistości dla swojego dobra i swojej rodziny.

Pamiętacie mój tekst I jak tu nie podróżować z dzieckiem? Jestem wielką zwolenniczką aktywnego wypoczynku i spędzania wakacji z dzieckiem. Jednak samotny weekend potrzebny jest każdemu. Chęć wyjazdu bez dziecka nie jest niczym złym, a wręcz wskazanym dla każdej matki.

Każdy  powinien czasem zrobić coś dla siebie. Każdy powinien mieć czas na spełnianie własnych marzeń, na poszukiwanie nowych, na odkrywanie siebie i dokonywanie wyborów. Każdy powinien czasem być egoistą, aby potem z pełną mocą, energią i satysfakcją wrócić do swojego życia, do dziecka, rodziny, pracy.

Matka to przede wszystkim kobieta. Kobieta, która przyjęła nową rolę w dniu narodzin swojego dziecka. Nie może zapominać o sobie. Zanim została matką pełniła już swoje role, prowadziła pełne i szczęśliwe życie. Kiedyś więcej decydowała o sobie, dziś wydaje jej się jakby to dziecko decydowało za nią. Kiedy śpi, kiedy wstaje, kiedy jest w domu, kiedy na dworze, kiedy pije ciepłą kawę czy je posiłek, a czasami nawet o tym czy idzie do pracy czy nie. Dziecko jednak nic nie odebrało, a dodało. Dziecko niczego mnie nie pozbawiło, a dopełniło. Jednak fakt zdobycia tej jednej roli, nie oznacza potrzeby pozbycia się pozostałych. 

Jak są możliwości to można wyjechać na weekend. Czy to za miasto czy nawet do Paryża z koleżanką, na zakupy do Londynu, albo w moim przypadku do Polski do kuzynki 😛 Jednak gdy możliwości są mniejsze, pamiętajmy, że mamy też prawo do wyjścia do kosmetyczki, do kina, czy na imprezę.

Sama od dawna mam zaplanowany weekend bez dziecka. Jadę na trzy dni do Polski. W planach kawa z kuzynką, świąteczne zakupy, koncert i powrót do domu z nową energią. Jak zwykle wycisnę każdą minutę z mojego wyjazdu.

Jest oczywiście też druga strona medalu. Wątpliwości. Najchętniej bym zabrała syna ze sobą bo przecież na zakupy może iść ze mną, a na koncert… chyba bym musiała odpuścić koncert (mimo, że głównie dlatego tam jadę hehe) Gdy znowu zdecydowałam, że jadę sama, pojawiły się kolejne wątpliwości. Może powinnam przygotować wcześniej kilka ulubionych dań? Może poszykować mu ubrania na każdy dzień mojej nieobecności (całe 3 komplety). Potem znowu uświadamiam sobie, że przecież tata o niego zadba, że przecież oboje tego potrzebujemy, że da radę. Wątpliwości są nieodłącznym elementem każdej takiej decyzji, ale warto sobie wszystko wszystko przemyśleć. Wątpliwości są zawsze. Obawy są zawsze. Zawsze też należy pamiętać, że mamy prawo do chwili dla siebie i Ja gdy się odrywam to wracam do mojej codzienności z nowym nastawieniem i entuzjazmem.

A wy wyjeżdżacie czasami bez dzieci? Kiedy ostatnio miałyście chwilę dla siebie? Może czas pomysleć też o sobie?
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.