Secret Santa

Już dzisiaj Mikołajki 😀

Kolejny pretekst, aby podarować komuś kogo się kocha coś małego, drobnego, aby przypomnieć o swoich uczuciach.

Kolejny pretekst, aby podarować komuś kogo się lubi drobny prezent, który podkreśli i przypomni o przyjaźni.

Kolejny pretekst, aby podarować komuś w tajemnicy, mały upominek, który może spowoduje, że przestaniemy być niewidzialni.

Secret Santa to tradycja, którą praktykuje wiele firm, instytucji, placówek. Akcja świąteczna czy też mikołajkowa, która ma na celu obdarowanie w sekrecie, drobnym upominkiem wybranej losowo osoby. Paczuszka nie jest podpisywana, a prezencik podrzucany np. na biurko obdarowywanej osoby.

W moim miejscu pracy w poprzednim latach również odbywała się taka akcja, jednak z okazji świąt także tuż przed Bożym Narodzeniem, gdyż na Islandii nie obchodzi się Mikołajek.
Tym razem wzięłam udział w akcji Secret Santa jednak z naszego kochanego Klubu Polki na Obczyźnie. Jednak z klubowiczek wpadła na pomysł, aby przeprowadzić taką akcję wśród dziewczyn i rodzynka z Klubu. Zebrała zgłoszenia, nadała każdemu numerek i wysłała każdej osobie biorącej udział dane osoby którą ma obdarować.
Zasady były proste: kupić drobny upominek i podarować do wylosowanej osobie. Wysyłka paczki śledzonej za granicę niestety w wielu krajach łączy się z podaniem nadawcy jednak to już nie było takie istotne. Integracja, kolejny wspólny projekt, bliższe poznanie się, to tylko niektóre z zalet jakie dostrzegam w tej akcji. Pomysł niesamowity i dziękuję naszej klubowiczce… za możliwość wzięci udziału w tej wspaniałej akcji 😀
Moją paczkę musiałam podpisać, więc nie jest tajemnicą czyim Secret Santa była Polka z Islandii. Mam nadzieję, że prezent się spodobał i również będę miała okazję przeczytać relację na blogu Bike and Soul, którego autorem i adresatem paczki z Islandii jest Iga 😀
Moim Secret Santa była Klubowiczka z Hiszpanii. Paczka niepodpisana i ze zmyta pieczęcią. Także nie dowiedziałam się od kogo otrzymałam wspaniały upominek 😀
Mój Secret Santa obdarował mnie kartką w której wyjaśnił zastosowanie tajemniczych przedmiotów które się w niej znajdowały.
Oto moje prezenciki 😀

 

Powiem Wam szczerze, że gdyby nie kartka to bym się nie domyśliła jakie jest zastosowanie tej sukieneczki/fartuszka 😛 Jest to ozdoba na butelkę od wina 😀 Już przymierzyłam prezentuje się pięknie. Teraz na moim stole już nigdy nie zagości goła butelka 😀 To srebrne kółeczko zaś to wieszak do torebki 😀 Już się z tym wcześniej spotkałam także wiedziałam jak się za to zabrać 😀

Mój Secret Santa jednak nie taki Secret bo… przeprowadziłam dochodzenie i domyślam się od kogo i skąd przyszła do mnie paczka…Santa zostawił podpis 😛 Na kopercie niestety wszystkie pieczątki się odmoczyły (paczka musiała napotkać deszcz na Islandii), ale za to wieszaczek jest z napisem
España, zaś sukieneczka z napisem Nerja. Więc Kochani wygląda na to, że paczka przyszła z Nerji w Hiszpanii. W Nerji mieszka tylko jedna nasza klubowiczka 😛 Zobaczcie sami 😀 Czyżbym się pomyliła? Secret Santa ujawnisz się? Chciałam pieknie podziękować za prezent. Niesamowicie trafiony. Mam nadzieję, że Mikołaj przeczyta mój list który wysłałam w tym roku do niego i przyniesie mi właśnie torebkę 😛

Podoba Wam się nasza klubowa inicjatywa? Czy Wy w miejscu Waszej pracy też kupowaliście sobie prezenty jako Secret Santa?

Klubowiczki linkujcie poniżej do Waszych recenzji z rozpakowywania prezentów 😀

rozpakowywanie 😛